Prawo Teksasu pozwoliłoby rodzicom zdać egzamin na prawo jazdy nastolatków

  • Gyles Lewis
  • 0
  • 1602
  • 100
Teksas rozważa wprowadzenie prawa, które pozwoliłoby rodzicom na przeprowadzanie egzaminów na prawo jazdy ich nastolatków zamiast zabierania ich do Wydziału Lekarskiego. Claus Carlsen Photography

Gdy byłeś nastolatkiem, czy chciałbyś, aby twoi rodzice przeprowadzili oficjalny egzamin, abyś mógł uzyskać prawo jazdy? Teraz obróćmy ten scenariusz do wszystkich rodziców. Gdybyś miał możliwość nauczenia swoich dzieci jazdy i odpowiedzialność za przeprowadzenie oficjalnego egzaminu na prawo jazdy, czy zrobiłbyś to? Jeśli odpowiedziałeś tak, możesz rozważyć przeniesienie się do Teksasu.

To dlatego, że tamtejszy ustawodawca stanowy zaproponował ustawę HB 409, która dawałaby nastolatkom z Teksasu i ich rodzicom możliwość całkowitego pominięcia obiektów egzaminacyjnych na prawo jazdy i zamiast tego zdawanie egzaminu na prawo jazdy w domu..

Reprezentant James White, republikański członek Izby Reprezentantów w Teksasie, był sponsorem ustawy w celu złagodzenia długich kolejek i przepełnienia obiektów Departamentu Usług Publicznych (DPS), które zarządzają egzaminami na prawo jazdy i wydają prawa jazdy. Krótko po jego wprowadzeniu White powiedział Fox KTVU w Austin, że stan już ufa rodzicom w podejmowaniu właściwych decyzji dla ich dzieci. Dlatego uważa, że ​​zezwolenie rodzicom na przeprowadzanie egzaminów na prawo jazdy nie wiąże się z dodatkowym ryzykiem.

Jak teraz działa prawo

Procedura wydawana przez kierowcę wymaga obecnie 32 godzin zajęć w klasie i 44 godzin praktycznego doświadczenia w prowadzeniu pojazdu, a wymagania te pozostałyby objęte tym projektem. Do 2009 roku rodzice mogli przeprowadzić test, ale ustawa została uchylona przez prawodawców, którzy uważali, że polityka jest zbyt niebezpieczna.

W 2014 roku ustawodawcy podjęli próbę zmiany prawa, aby umożliwić szkołom jazdy zdawanie końcowego egzaminu na prawo jazdy, ale takie podejście wiązało się z kilkoma problemami. Po pierwsze, nie każda rodzina ma dostęp do prywatnej szkoły jazdy, zwłaszcza rodziny mieszkające na obszarach wiejskich. Prywatne szkoły jazdy są drogie. Po drugie, nie każda szkoła jest uprawniona do przeprowadzania testu końcowego.

HB 409 chce to zmienić. Mówi po części:

Wydając prawo jazdy dla niektórych typów pojazdów, dyrektor może uchylić egzamin na prawo jazdy dla kandydata, który z wynikiem pozytywnym ukończył i zdał szkolenie i egzaminy przeprowadzone przez osobę certyfikowaną zgodnie z podpunktem (a).

Innymi słowy, Texas DPS nadal będzie przeprowadzać egzaminy na prawo jazdy, ale jeśli ustawa zostanie przyjęta (wymaga głosowania tak od dwóch trzecich członków wybranych do każdego domu), chodzi o to, że zajmie się ich znacznie mniejszą liczbą. Jeśli ustawa się powiedzie, wejdzie w życie 1 września 2019 r.

Nastolatki i wypadki

Rozmawialiśmy z przedstawicielem White'em o tym, dlaczego czuł potrzebę napisania rachunku. W Teksasie, podobnie jak w wielu stanach, mają one licencje na prawo jazdy, wyjaśnia. Zapewnia nastolatkom dużo czasu za kierownicą w różnych warunkach jazdy. Wskazuje również, że przed 2009 rokiem stanowa procedura licencyjna dla nastolatków była taka sama, jak to, co zaproponował w HB 409. Po prostu próbuje uczynić Texas DPS bardziej wydajnym, umożliwiając rodzicom rezygnację z obecnego systemu. „To nie jest coś nowego w Teksasie” - mówi White.

White dostarczył dane z Texas Department of Health przedstawiające statystyki wypadków wśród nastoletnich kierowców w latach obrachunkowych 2011 do 2016. Wykres przedstawia całkowitą liczbę uczniów-kierowców w każdym roku z podziałem na uczniów uczęszczających do komercyjnych lub prywatnych szkół jazdy, przeszkoleni na kursie w szkole publicznej i tych, których uczyli ich rodzice. Spójrzmy na najnowsze statystyki za 2016 rok:

  • Całkowity wskaźnik kolizji dla wszystkich kierowców studenckich w Teksasie (158 364) wyniósł 13 492, czyli 8,52 procent
  • W komercyjnych szkołach jazdy (83 657 uczniów) było 7310 kolizji, czyli 8,74 procent absolwentów
  • W szkołach publicznych (6447 uczniów) doszło do 549 kolizji, czyli 8,51 proc. Absolwentów
  • Wśród uczniów nauczanych przez rodziców (68260) doszło do 5633 kolizji, czyli 8,25 procent absolwentów

Innymi słowy, w kolizjach uczestniczyło mniej kierowców uczonych przez rodziców niż tych, którzy przeszkolili się na publicznym lub prywatnym kursie edukacyjnym dla kierowców. Dane z lat 2014-2011 pokazują ten sam trend, choć w 2015 roku uczniowie szkół publicznych mają nieco niższy współczynnik kolizji.

„Opierając się na wpływie, jaki wywarł na linie [w DPS] i patrząc na dane, dosłownie nie ma różnicy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo” - mówi White. „Więc nawet jeśli spojrzeć na te wypadki z udziałem nastoletnich kierowców, tak naprawdę nie ma danych, które mówiłyby, kto był przyczyną wypadku. Więc tylko dlatego, że wypadek zdarza się z nastoletnim kierowcą, niekoniecznie oznacza, że ​​nastoletni kierowca jest przyczyną katastrofa."

Co myślą rodzice?

Nadal istnieją obawy. Jedną z przeciwniczek ustawy jest Debbie Callahan z Texas Professional Driver Education Association. Callahan powiedział ABC KTRK w Houston, że „rodzice nie są szkoleni na instruktorów, nie są szkoleni w zakresie znajomości przepisów drogowych, znaków drogowych i poprawiania złego zachowania”.

Pewien rodzic z Teksasu, z którym rozmawialiśmy, zgadza się, że rachunek to zły pomysł. Ryan St. Don z Granbury niedawno pomógł swojemu 16-letniemu synowi Trevorowi zdobyć prawo jazdy. Szkoła Trevora nie oferuje edukacji kierowców, więc St. Dons mogli płacić za prywatny kurs lub działać jako nauczyciele Trevora. Trevor otrzymał zezwolenie w wieku 15 lat, a następnie St. Don nauczył Trevora zasad ruchu drogowego i rejestrował jego postępy zgodnie z wymogami procedury stanowej. Po tym, jak Ryan spełnił wymagania stanu dotyczące edukacji kierowcy, St. Dons zabrali Trevora do stanowego ośrodka badawczego.

„Dostaliśmy jego pozwolenie, więc miał cały rok na jazdę z nami, więc byliśmy pewni, że go wyślemy” - mówi St. Don. „Musieliśmy rejestrować, ile jeździł nocą, ile godzin jazdy na autostradzie, w mieście, takie rzeczy. Pomogłem mu, ustawiliśmy pachołki na parkingach dla skrętów za trzy punkty, parkowanie równoległe, wszystko to . ”

Czy St. Don dałby Trevorowi egzamin na prawo jazdy, gdyby miał taką możliwość?

„Absolutnie nie” - mówi. „Myślę, że dzieciak, który wie, że musi przejść test z kimś innym, sprawia, że ​​są odpowiedzialni, sprawiają, że chcą ćwiczyć i zapisywać wszystkie swoje godziny. Chciałem kogoś z zewnątrz”.

Na razie podejście Teksasu do licencjonowania nastoletnich kierowców wydaje się być wyjątkowe i trudno zauważyć, że więcej stanów przyjmuje takie podejście. Jeśli projekt się nie przejdzie, budżet państwa może być zmuszony do włączenia środków na więcej ośrodków egzaminacyjnych. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, interesujące będzie sprawdzenie, czy inne stany pójdą za przykładem Teksasu i czy dane dotyczące bezpieczeństwa pozostaną spójne.

To ciekawe, stopniowe licencjonowanie nie jest wyłączne w Teksasie. We wszystkich 50 stanach oraz w Waszyngtonie obowiązuje pewna forma stopniowego licencjonowania, nawet jeśli systemy różnią się nieco w zależności od stanu. Oznacza to, że stany mają różny minimalny wiek do wydawania pozwoleń dla osób uczących się, wymagają od początkujących kierowców posiadania zezwoleń ucznia na różne okresy, wdrażają różne ograniczenia (takie jak godzina policyjna lub ograniczenia dla pasażerów) i ostatecznie wydają oficjalne prawo jazdy w różnym wieku. .



Jeszcze bez komentarzy

Najciekawsze artykuły o tajemnicach i odkryciach. Wiele przydatnych informacji o wszystkim
Artykuły o nauce, kosmosie, technologii, zdrowiu, środowisku, kulturze i historii. Wyjaśniasz tysiące tematów, abyś wiedział, jak wszystko działa